Hack Yourself - polskie tłumaczenie
sobota, 21 październik 2006, w kategoriach: Lifehacks
Oryginalna wersja: Michael Montoure, montoure@bloodletters.com,
http://www.bloodletters.com/hackyourself.shtml
Polskie tłumaczenie: Jarek Rzeszótko, sztywny@epf.pl
http://sztywny.jogger.pl/custom/sztywny/files/hackyourself.html
——————————————————————
Zhackuj samego siebie
Możesz być szczęśliwy. Możesz żyć tak, jak chcesz. Możesz stać się osobą, którą chcesz być. To wiedza, którą dotąd zdobyłem.
***
Przestań winić. To pierwszy krok. Przestań zwalać winę i zostaw za sobą przeszłość.
Wiesz, kto ponosi winę za to, że twoje życie nie jest idealne. Twój szef. Twój nauczyciel. Twój były partner. Ci którzy cię ranią, ci którzy cię obrażają, ci którzy zostawiają cię krwawiącym. Albo nawet ty sam. Wiesz, czyja to wina - powtarzałeś to sobie przez całe życie. Szukanie winnego ssania twojego życia to świetna droga, żeby uniknąć odpowiedzalności wzięcia swojego własnego życia w swoje własne ręce.
Zapomnij o tym. Pozwól temu odejść. Przeszłość nie jest realna. “To było dawno temu i nieprawda”. Jeśli mówimy o czymś co nie jest realne i obecne w twoim życiu właśnie teraz, to to jest nieważne. Nic z tym nie da się zrobić. A jeśli nic nie da się z tym zrobić, to nie marnuj na to energii - masz lepsze rzeczy do roboty.
Może to brzmieć okrutnie, może to brzmieć banalnie, może to brzmieć tak, jakbym mówił tylko “skończ z tym”, sugerując żebyś pozwolił odejść przeszłości. Przepraszam za to. Ale życie się nie zatrzymuje i nie czeka aż zagoisz rany. Wyścig trwa. Wstań i biegnij dalej. Nie możesz już nic z zrobić z “wczoraj”.
Możesz za to zrobić coś z “jutro”. I z “pojutrze”. Skup na tym swoją energię.
***
“Nie mam czasu na pisanie.” “Nie mogę tańczyć.” “Nie mogę rozmawiać z nowo poznanymi ludźmi.” “Nie jestem atrakcyjny.”
Słyszę to cały czas. Słyszę ludzi dookoła mnie sabotujących samych siebie, narzucających bariery samym sobie.
Mówię im: “Znajdź czas” “Po prostu rozmawiaj z ludźmi” “Bądz atrakcyjny!”.
Tak, znowu to jest balalne. Ale banalne jest też powtarzanie samemu sobie “Nie mogę”.
Jesteśmy świetnymi analitykami. To właśnie robi mózg - kojarzy wzorce. Tak więc patrzymy na siebie, na naszą historię, zachowanie i rysujemy proste linie między punktami - zakładamy że skoro pewne rzeczy robiliśmy w przeszłości w pewien sposób, to już zawsze musimy je w ten sposób robić w przyszłośći. Jeśli raz nam się nie udało, nigdy się nie uda.
Pierdol to.
Zaskocz siebie, nie - zadziw siebie.
Nie musisz robić rzeczy których nienawidzisz. Dlaczego nie pójść do domu i nie poobwiniać siebie za - powiedzmy - nie podejście i nie powiedzenie kilku słów do kogoś atrakcyjnego? Czy szkoda która ten ktoś mógłby ci zadać jest gorsza niż szkoda która sam sobie zadajesz nie próbując?
***
Znajdź demona.
Wiesz o czym mówię? O tym małym głosie z tyłu głowy którzy zawsze szepce ci “Nie możesz”. Znasz tego demona. Możesz myśleć że go nienawidzisz, ale tak nie jest. Kochasz go. Pozwalasz mu sobą zawładnąć. Za każdym razem kiedy czegoś chcesz, najpierw konsultujesz się z nim, żeby zobaczyć czy powie “Nie możesz tego mieć”.
Nie zdajesz sobie jednak sprawy że twój demon nie wie nic. Jest idiotą. Jest jak papuga, która powtarza ci wszystkie negatywne rzeczy jakie kiedykolwiek usłyszałeś, wszystko co dla ciebie bolesne, co cię skręca. Jeśli kiedyś nauczyciel powedział ci “Nigdy niczego nie osiągniesz”, demon słuchał; on gromadzi takie słowa i powtarza je tobie żeby zobaczyć jak się wzdrygasz. Nie obchodzi go co mówi, ma to w dupie.
Bądź swoim własnym egzorcystą.
Możesz to wziąć dosłownie lub nie, jak chesz. Ale proszę, następnym razem kiedy usłyszysz ten głos zwizualizuj go, wyobraź go sobie w fizycznej formie; rozedrzyj go, poczuj jak jego palce słabną, a jego chwyt uwalnia się z twojego kręgosłupa i zmieć go w pył obcasem na drodze do tańczenia po ulicy.
Możesz. Myślisz że nie, ale to on to mówi. Możesz.
***
Nie istniejesz.
Tylko tak myślisz.
Jesteśmy niczym innym jak tylko opowieściami które sami sobie opowiadamy. Wiemy w naszych sercach jakimi jesteśmy osobami, co jesteśmy zdolni zrobić, ponieważ powiedzeliśmy sobie jakimi jesteśmy ludźmi. Jesteś ostrożnie zrobioną listą słabości i zdolności które sam sobie wmówiłeś.
Na przykład pewność siebie jest szczególnie mglistą zaletą którą łatwo sobie można wmówić.
Nie jesteś winien temu obrazowi lojalności - jeśli on ci szkodzi, jeśli nie lubisz historii swojego życia - opowiedz sobie lepszą.
Pomyśl sobie jaką chciałbyś być osobą i co ta osoba by robiła. Zachowuj się tak, jak ta osoba.
Niesamowite - kiedy tylko zaczniesz zachowywać się jak taka osoba, ludzie będą cię traktować jak tą osobę.
A ty zaczniesz w to wierzyć. I to będzie prawda.
Powitaj swoje nowe “ja”.
***
Jesteś produktem swojego środowiska.
Większość osób sobie to uświadamia, przeważnie w formie posiadania kogoś innego jako kozła ofiarnego - ale zapominają o jednym ważnym fakcie:
Ludzie są mistrzami w zmienianiu swojego środwiska.
To znaczy że jeśli twoje środowisko wpływa na ciebie i ty możesz wpływać na środowisko, to oczywiście możesz wpływać sam na siebie.
* Ludzie są częścią twojego środowiska. Dowiedz się kto w twoim życiu jest dla ciebie toksyczny, czyja obecność częściej doprowadza cię do łez niż do radości i pozbądź się tej osoby ze swojego życia. Nie obchodzi mnie to czy to jest twój najlepszy przyjaciel, twój szef, twoja matka, twój kochanek/kochanka - jeśli cię krzywdzą, jeśli nie robią nic oprócz wzmocniania wszystkiego złego co mówisz sobie o sobie, wtedy twój związek z nimi musi się zmienić radykalnie lub zakończyć.
* Twoje środowisko to także cele. Nie stawiaj sobie niemożliwych do osiągnięcia celów tylko po to żeby później obwiniać się za porażkę - postaw sobie cele które będą dla ciebie źródłem szczęścia, a nie bólu. Dostępne cele. Postaw je sobie i sprostaj im. Nie mów sobie że “nie możesz” - to stara opowieść, ta opowieść, którą zawsze sobie opowiadałeś jaką to byłeś ofiarą i jak nigdy nie mogłeś nic zmienić w swoim życiu. Możesz sprostać swoim celom. To twoja nowa opowieść.
Próbujesz posprzątać swój dom? To dobrze - czysty dom może naprawdę zmienić stan twojego umysłu na lepsze. Ale nie mów “Dziś posprzątam cały dom od góry do dołu” kiedy nie masz na to dość energii - nie ustawiaj się w przegranej pozycji, nie karm demona. Powiedz po prostu “Dziś zmyje naczynia i posprzątam kuchenną ladę. I zrób to.
Nie mów sobie “W tym miesiącu napiszę powieść”. Powiedz sobie “Dziś napiszę 5 stron”. I zrób to. Weź swoje marzenia, podziel je na malutkie kawałki a nie zdążysz się zorientować jak je osiągniesz.
I zobaczysz, kiedy zaczniesz osiągać swoje cele, że lubisz to. Że to sprawia że czujesz się dobrze, pewnie i zdolnie. Rozwiniesz głód takiego poczucia.
* Twoje środowisko to także ty - twoją fizyczną jaźń. Rób to co musisz robić - traktuj lepiej siebie. Śpij, odżywiaj się prawidłowo, ćwicz. To nie znaczy że musisz całkowicie przestać wysiadywać po nocach, to nie znaczy że nie możesz zjeść batona, to nie znaczy że nie możesz oglądać telewizji - to znaczy tylko że musisz zacząć robić rzeczy dobre dla ciebie, na równi z robieniem tych złych. To nie jest propozycja w rodzaju “wszystko albo nic”; nie musisz poświęcać całego swojego życia żeby zostać świrem od zdrowego trybu życia. Po prostu spróbuj jeść więcej owoców i warzyw, czasem zjedz wegetariański posiłek, w weekend pójdź na spacer do parku. Poczujesz się lepiej i żywiej będac troche zdrowszym, a kiedy zaczniesz się czuć troche lepiej, zaczniesz chcieć rzeczy które to sprawiają. Zobaczysz.
* Twoje środowisko to także twój wygląd. Jeśli nie jesteś szczęśliwy ze sobą, jeśli jesteś zły na osobę w lustrze, to może ci pomóc zmienić swój wygląd. Spróbuj nowej fryzury, nowych okularów, nowej biżuterii, nowych ubrań. To nie muszą być drogie rzeczy - jest cały świat możliwych “Ty” czekających na odnalezienie nawet w sklepach z tanią odzieżą, jeśli trzeba. Jeśli decydujesz jaką chcesz być osobą, to zdecyduj jak ta osoba ma wyglądać. Ubierz ją. To nie jest płytkie, to nie jest próżność, to jest autotransformacja - nawet najbardziej prymitywne ludy rozumieją wartość kostiumów i mask dla rytuału, dla zmiany, dla stania się kimś innym.
Nie jesteś obiektem. Jesteś systemem. Jak każdy system, jeśli zmienisz dane wejściowe, zmienisz wynik.
***
Pomijać wszystko co dotąd powiedziałem: autoanaliza może być paraliżem. Nie “pamiętaj o oddychaniu” - po prostu oddychaj. To z Tao.
To jest paradoks tego wszystkiego - pamiętaj “Czy żyje żeby być osobą którą chcę być” to nie jest pytanie które zadałby osoba którą chcesz być.
Jeśli miałbym podsumować to wszystko jedną myślą, to byłaby ta:
Przestań trapić się swoim nieszczęściem.
Po prostu bądź szczęsliwy.
Dodaj do del.icio.us | Dodaj do wykop.pl