Potęga czystego tekstu

poniedziałek, 22 sierpień 2005, w kategoriach: Linux

Nie na darmo Dave Thomas w “Pragmatycznym Programiście” zatytułował tak jedną z sekcji. W plikach tekstowych jest coś magicznego, szczególnie mając pod ręką potężny edytor jak Emacs czy JEdit i zestaw unixowych narzędzi w rodzaju grepa, seda, awk, finda itp.

Osobiście, najważniejsze w całym systemie są dla mnie dwa pliki, ~/txt/todo i ~/txt/notes. W pierwszym trzymam najważniejsze rzeczy: listy z GTD, “przypominacze”, najświeższe pomysły, a w drugim najróżniejsze notatki: fragmenty kodu, które zapominam, a które często są mi potrzebne, polecenia shella, skrótky klawiszowe emacsa, najważniejsze zapiski z książek które czytałem/czytam (inaczej wartościowe pomysły z nich zaczerpnięte szybko uciekają) itp. itd.

Jeden i drugi pliki organizuje emacsowe org-mode. Tryb ten robi z emacsa outliner, czyli program pozwalający na hierarchiczne edytowanie tekstu: linie oznaczone jedną gwiazdką stają się nagłówkami, dwoma gwiazdkami podnagłówkami i tak dalej. Otwierając taki plik nie atakują mnie od razu tysiące linii, a jedynie kilka nagłówków. Zlokalizowanie danych jest trywialne, a nawet gdybym zapomniał gdzie coś zapisałem, mogę użyć wyrażeń regularnych czy zwykłego wyszukiwania.

Org-mode do tego celu jest rewelacyjny. Pozwala szybko wstawić datę, zmniejszyć/zwiększyć “wagę” nagłówka, przenosić dane pomiędzy sekcjami, oznaczać osobnym znacznikiem rzeczy do zrobienia, robić tabelki itp. itd. A plik cały czas jest w 100% tekstowy! Można przenieść go do innego programu, wygenerować z niego html, przetworzyć własnym skryptem albo rozmaitymi dostępnymi narzędziami.

Dla mnie to lepsze niż jakikolwiek PIM. Jeśli kogoś zainteresowałem, 43 Teczki pisały ostatnio na ten temat. Warto też spojrzeć na markdowna, dzięki któremu można sprawnie konwertować odpowiednio oznakowany tekst na (X)HTML.

Dodaj do del.icio.us | Dodaj do wykop.pl

Komentarze (RSS):

s, 2 październik 2005, 10:10 pm

Dobre to.. aż dziw że komentarzy niet…

Skomentuj